Czterech niewolników strzeże mojego domu

Autor: über borkoś, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 czerwca 2018, 16:57:56

„Czterech niewolników strzeże mojego domu: dwóch silnych Traków u mych drzwi, Sycylijczyk w mej kuchnii i uległa niema Frygijka dla posług w sypialni.

 

Obaj Trakowie są pięknymi mężczyznami, trzymają kij w ręce, by odpedzać biednych kochanków i młotek, by przybijać do muru przysłane mi wieńce”.

 

Pieśni Bilitis, Pierre Louys, Czeladź (fragment).

 

Kupiłem ich w warunkach, w których nie potrafię się bronić, na ustroniu, w którym każde słowo jest wyrokiem; jestem rozerwaniem ich stronniczości wobec świata (jako piąty).


Pięknie się uśmiechają, ale tylko Sycylijczyk jest w stanie oddać za mnie życie.
Dlatego to jemu powierzyłem pieczę nad ostrymi nożami. Tej potyczki nie można wygrać — a ja często nie mam już siły na ucieczkę z tak bliska;


Na szczęście te dłonie wciąż mogą wydawać pieniądze i dobrze ich opłacać.

 

Oni potrafią tylko kochać, dlatego nie zabraniam im współżycia. Śledzę tylko kropelki rosy zbierające się na ich gorącej skórze, by nie spłynęły, nagromadziwszy się nadmiernie po nogawkach, prosto na ziemię, niegodną wsiąkania słodkich soków.

 

Ich piękne twarze są pierwszą dla mnie przeprawą; Ochrania mnie granica, którą oni tylko przestrzegają; Niech mores tych dwóch jurnych osiłków tworzy z nich potężniejszego, zdolnego stawiać mi czoła, by uzupełniać mój spokój.

 

Pełne apetytu zmysły mojej uległej przypominają mi młodość i odporność na niewidzialne — co zdradzały ustrojami ciała ścieżki do moich pragnień, — Ona jest ze Wschodu, a więc myśli, że nie może być tak mądra, jak ja.


Kocham się w awanturze jej źrenic, którą zrobiły światu i nigdy nie nauczę jej śpiewać tonem Polihymnii, wolę by pozostała tylko luźno przywiązana;
To młode szczęście nie zatrzymuje się na smutku.
Wszyscy wierzymy, więc tak jest najlepiej.

Komentarze (11)

    •    
    • 14 czerwca 2018, 17:21:11

    Później ktoś Ci pozazdrości, sługusów puści wolno, a na Twoich oczach zgwałci niemą Frygijkę, w której się podkochujesz. Witaj w prawdziwym życiu.

  • te kropelki rosy mnie urzekły na ich nogawkach:)

    •    
    • 14 czerwca 2018, 18:07:33

    Weź Valerkę. Ona Ci człowieku wszystko wysprząta swoimi jednorazowymi ściereczkami na błysk, ale licz się z tym, że niema z pewnością nie będzie. To może być nawet dobre. Będzie tyle nawijała, że wróg nie podejdzie za blisko. Zagada ich na śmierć!

  • nie Piotruś. od tych kijiów, rur robią się odciski. oszczędzam dłonie. Mogę chodzić po domu ze ściereczkami, tacą i zabawiać :)

    •    
    • 14 czerwca 2018, 20:20:16

    Także widzisz. Z nią nic Ci nie grozi, i żadna krzywda się Tobie nie stanie. Bo to nasza, słowiańska, zdrowa dziewucha, a nie jakaś tam Frygijka. Frygia... Gdzie to w ogóle jest? Jakieś bociany tam latajo?

  • Przemyślę.

  • Nie wiem, czy nie lepiej być bezwzględnie szczerym, - ciekawe, że nikt tego nie potrafi.

  • nie umie, -
    Nie znam książki, ale fragment, który przytaczasz jest czytelny, psychologicznie, nawet nic niepospolitego?
    Moje pytanie w pierwszym.kom dotyczyło czegoś innego.

  • Beata, no ale do czego doprowadzi cię ta "bezwzględna szczerość", do tego, że jeśli zauważysz gościa spierdalającego przed mordercą, to powiesz mordercy, jak ci się zapyta, w którą stronę uciekł?

  • Tylko do konkluzji, że Autor decyduje.

  • Don Kichota tam masz, w ostatnich, fajnie :)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się