Gust stadnych zidentyfikowany we współczesnej filozofii.

Autor: über borkoś, Gatunek: Przekład, Dodano: 02 lipca 2018, 10:21:47

Komentarze (9)

  • lepiej, żeby ta osobo opowiedziała o sobie, że jest chrześcijaninem czy była. słodka rodzinka, czy tak było kiedyś, czy tylko wyobrażenie malarza?

  • "Po owocach ich poznacie"?

    Znam ludzi, którzy mówią o sobie antychrześcijanie, wykrzykują obraźliwe antyreligijne hasła, a zachowują się jak mięczak Jezus. Znam ludzi, którzy chodzą do kościoła np. katolickiego, którzy zachowują się jak nadzorcy niewolników. Oj, pomieszało się to nam wszystko w dzisiejszych czasach.

    Paradoks jest jak zaraza duszy, łatwy do przyswojenia i jeśli się nie położy tamy (ustanowi "naturalnych" granic, zatruwa nawet witalne umysły, które stosują religię stadnych, jako doskonałą metodę do kontroli mas.

    Najgorszym z możliwych wariantem jest świeżo upieczony "świadomy" przywódca-niewolnik (np. chrześcijanin, buddysta [choć ci mniej garną się do władzy, siedzą w klasztorach, tam gdzie ich miejsce]) u władzy. Wtedy to, bójcie się Bogi. Da wam popalić.

  • ale to są martwe uczynki, muszą wypływać ze świadomej wiary:) a życie jest burzliwe, pada, roztapia się ziemia, ale to się kiedyś skończy, bo zaświeci słoneczko. nie można walczyć z siłą natury, bo można zginąć, jedynie przeczekanie daje nadzieję.

  • Po co żyjesz, jak życie jest "burzliwe, roztapia się ziemia", po co się Valerciu męczysz, nie lepiej szybciej się z Bogiem swoim spotkać w tym "słoneczku"? Przecież męczysz innych, którzy chcieli by Tutaj żyć po Tutejszemu. Po co ci tyle "czekać", jak to raczyłaś nazwać?

  • bo mi się fajnie żyje.

  • poza tym zmarchwystanie to jest teraz póki żyjemy, w sobie. zobacz mamy takie k®ótkie życie, kruche, niewiadomo kiedy zleciało życie.

  • Głupkowata ta valeria.

  • jeżyk jest jak fatamorgana, kóra chce mnie chronić.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się