Kiełbasa grillowa

Autor: über borkoś, Gatunek: Poezja, Dodano: 03 lipca 2018, 11:37:02

Komentarze (32)

  • ! ochyda ten w czarnym szykuje się żeby pożreć zwłoki ! widzę to w przekrwionych oczach tego mordercy , co chce zrobić !
    RZYGAM !!! kanibalizm ! uber przestań malować te obrazy, olejna i rozpuszczalnik rozpuszczają Twój mózg !

  • To akurat William Adolphe Bouguereau i jego Pietà :) Biedny William z rozpuszczonym mózgiem!

  • Adolf Ludojad Borżero ! Syf ! Zbok ! RZYGAM !!!

  • "Umarł Nietzsche" Bóg

    •    
    • 03 lipca 2018, 19:28:09

    Spróbuj odstawić, lub chociaż ograniczyć mięcho. Poprawia się myślenie, jest inne, bardziej klarowne. Akurat kiełbadrony, mielonki, parówy, to najgorszy, zamulający, mięsny szajs. O tężyznę się nie martw. Są i kulturyści weganie.

    http://www.zostanwege.pl/zostan-wege-na-30-dni

  • No właśnie raczej nie potrafiłbym zrezygnować. Głównie jem mięso i surówki, ograniczam węgle do minimum, ty jesteś weganem?

  • No coś w tym jest, też nie jem mięsa, za to mnóstwo rzodkiewek :)

  • warzywa faraonów.

  • fale alfa
    Od 8 do 13 Hz, zmienna amplituda – spoczynkowy, charakterystyczny dla stanu relaksu, odprężenia, gdy leżymy z zamkniętymi oczami, przed zaśnięciem i rano po przebudzeniu. Wykorzystywany w technikach szybkiego uczenia się.
    żródło Internet.

  • myślę, że mięso jest bardzo potrzebne. dlatego jem cięlecą wątróbkę, jest mięciusieńka i czarną kaszankę, od razu mam lepszy poziom żelaza i kwasu foliowego. pamiętam, że tak mnie bolał kręgosłup, a moja koleżanka zrobiła mi galaretkę z pręgi wołowej. jadłam dwa razy dzienie, miałam porcje wyznaczone na 4 dni i ból ustąpił. to jest jedyne mięso, skrawek, który ma cenny kolagen.

  • waleria, co za bzdury o zawartości żelaza we krwi zwierzęcej i kolagenu w galaretkach :))) błagam :))) zjedz łożysko, to jest najlepsza i najbardziej pożywna potrawa. zakradnij się do szpitala wykradnij łożysko, tylko nie gotuj , bo straci wartości odżywcze. ususz je w hiszpani na słońcu
    a, póżniej pożryj to ludzkie łożysko ze swoim synem na śniadanie. RZYGAM !!
    wal chwalmy pana i ludzkie łożyska salcesony. waleria pożera małe krówki, które biegają za mamusią i kroplą mleka. i smaruje twarz wydzieliną z pochwy dziewicy . RZYGAM , potwór. pije krew i pożera zwłoki zwierzęcych dzieci !

  • waleria, nic ci nie pomoże. starzejesz się, po prostu. zużywasz, używając języka bardziej technicznego. postaw na koktajle z alg co rano i błonniki.
    w twoim wieku to ważne. i zacznij pływać, koszmarze :)

  • koment nr.13 , coś jest w tej liczbie niepokojącego...

    ale jak przestaniemy jeść mięso, to w ciągu 50 lat, zabijanie stanie się
    takim tabu jak dziś kanibalizm. 50 lat czyli w rozumieniu naszego doczesnego czasu - od razu.

  • no to papa
    ( uber, pewnie chciałbyś wiedzieć jakie są roślinne anabole :)
    żartuję i tak ci nie powiem, musisz rzeźbić naturalnie. ale kup sobie garnek do gotowania ryżu, bardzo wzbogacisz sobie jadłospis )

    •    
    • 04 lipca 2018, 01:19:43

    Wege niet, ale korzystam z ich patentów na gotowanie. Tylko z mięsa zrezygnowałem Borkosiu, w ubiegłym roku. Spróbuj, zobacz jak działa. U mnie się sprawdza.

  • serduszko, nie oszukuj. przecież dalej nic nie kumasz.
    nie potrafisz sięgnąć poza rozum. nic ci się nie zmienia, poza
    tym że jedzenie się nie rozpada i bardziej przypomina kotlet.
    kotlet mielony.

  • https://www.youtube.com/watch?v=PSHAZwcTM1Y

    Nie chcę być uszczypliwy, ale też czasem mam wrażenie, że "nie potrafisz sięgnąć poza rozum", w sensie o to, to, dobrze ujęte.

  • A ty ilonka, daj spokój Valerce. Zawsze mnie drażniły typy, które wyżywały się na słabszych.

    •    
    • 04 lipca 2018, 02:11:30

    Nic nie wiesz Ilonko, nic nie wiesz - jak John Snow o różowej kokainie. Buziaczki mądry świrusku. Nie włócz się po krzakach z hashtagiem.

  • o! no, coś ty ? walerka jest mistrzem. nie wiedziałeś ?

  • piotrek, to ty nic nie wiesz. i piszesz pod publiczkę, myślisz, że nie widać tego, że nie masz nic do powiedzenia ? nic-pustynia, panie.

  • idę już spać i naprawdę musisz sobie wszystko przemyśleć. o byciu mężczyzną, o byciu kolegą, byciu partnerem, byciu w porządku, byciu człowiekiem. byciu czym tam chcesz. a jak już wszystko przemyślisz i poprawisz, to usiądź sobie
    wygodnie pod ścianą, zamknij oczy i nic nie rób. staraj się ograniczyć myśli i nie gadać z krasnoludkiem pod czachą :)

    •    
    • 04 lipca 2018, 02:27:01

    Nie ma żadnej publiczki Ilonko. Przecież wiesz, że Cię tak nie zostawię. Chciałabyś, żebym stracił rozum dla Ciebie?

    •    
    • 04 lipca 2018, 02:29:06

    Pewnie, że Valerka mistrzem. Wymyśliłaś koło, ale przynajmniej wiesz, że jest Twoje. To zajebiście ważne

  • Może straciłbyś tylko swoje wyobrażnie rozumu? Może rozum, prawdziwy rozum zaczyna się dopiero tam, gdzie "traci się rozum"? Hmm?

    •    
    • 04 lipca 2018, 04:01:13

    Znasz Holy Mountain Jodorovskiego? Chętnie bym o nim pogadał. Tam jest ciekawie ukazane jaką świnię podłożyli Jezusowi

  • ja się akurat wychowywałam wśród babć, cioc, które potrafiły z niczego wyczarować smakowite jedzenie, a teraz młode matki nie mają takiej fantazji, karmią swoje dzieci słoiczkami. nie mają czasu na prasowanie, bo one pracują w ścieci albo robią paznokcie i jedzą algi. mam nadzieję, że moje chłopakii znajdą rezolutne dziewczyny.

  • Serce, wiem, że jesteś chrześcijaninem, prawdziwym chrześcijaninem. Nienawidzisz aporii (np. przemocy) Szanuję to. To, co jest, jednak jest dużo bogatsze niż przejeżdżanie inteligibilnym wałkiem uczuć, nawet skrajnych. Pamiętaj, głównym zadaniem chrześcijanina jest uspokoić życie, zubożyć życie. Dlatego tak bardzo różnią się teatr grecki od teatru morału, po chrześcijańsku. W Grecji, widz przez zespolenie z aktorem, przechodził kolejno przez wszystkie stadia nieudanych instynktów ludzkich i przez to doznawał katharsis. Nie było mowy o eliminacji jakichś czynników ludzkich, tylko dlatego, że ktoś lub coś ustalił/o sobie, że są "niewłaściwe". Grek przyjmował wszystko co niesie Fortuna. Teatr i kino współczesne prawi morały, że to, a to jest złe, nie dotykaj, nie próbuj, nie eksperymentuj. Oczywiście jest to skuteczna metoda kontroli motłochu, ale na pewno nie zaspokoi nigdy duchowego apetytu takiej światłej-witlanej osoby jak ty.


    Czymś szor­stkim i łagod­nym, czymś cham­skim i grzecznym,
    Czymś swoj­skim i czymś dziw­nym, czys­tym i wszetecznym,
    Miej­scem, gdzie błazen z mędrcem schadzki so­bie czynią:
    Te­go wszys­tkiego jes­tem i pragnę być skrzynią,
    Za­razem gołębicą i wężem, i świ­nią!

    FN.

    •    
    • 04 lipca 2018, 10:42:30

    Borkosiu, jako chrześcijanin, taoista, satanista i buddysta, a przede wszystkim jako Paź Przestrzeni, przyznam się, że nieźle tańczę. Wierzę we wszystko, i odrzucam to wszystko, ale na wesoło, bez spiny, bo naprawdę jest coś ciekawszego, głębszego niż myśli. Na pewno poznałeś ten wymiar. W końcu moralność jest jedynie atrapą empatii, a aureola fałszywą koroną. Nie jem mięsa, ale nie mam z tym poważnego problemu, by na jednej kratce grilla robiły się warzywa i mięso. Nie widzę w tym hipokryzji, choć jednak to mięso budzi we mnie lekki niesmak. Dzięki za wpis z serducha, lecz nie pozbawiony rozumu. Ciekawe, że użyłeś inteligibilności. Parę dni temu myślałem o niej, i nawet zajrzałem do słownika, by odświeżyć znaczenie. Na ul. Burakowskiej, w Warszawie, ktoś napisał sprayem na murze "Aktor". Kiedyś zabolał mnie ten wpis. Obecnie się do niego uśmiecham, gdy tamtędy przechodzę. Miłego dnia

    https://www.youtube.com/watch?v=8AqWHAy0OT8

  • Nie ma ucieczki od morlaności i korony. Ty jesteś jeszcze przyjemnie owiany południowym wiatrem, co jest niezwykle cenne i nie wolno tego zatracić (walcząc z potworami). Czekasz by odcisnąć charakter bycia na bycie, czyli wziąć się za budowę (która i tak się zawali). Jednak jestem pewny, że któregoś dnia "zrozumiesz". Miłego dnia.

    •    
    • 04 lipca 2018, 14:27:34

    Pozwól, że wkopiuję fragment mojego dziennika:

    "Najpierw odkrywasz podział (wyliczasz: 1,2,3,4,5,6,7,8), następnie chcesz to uprościć i scalić. Móżdżysz, który numer najmocniej bruździ. Sam ten sposób kminienia jest nienajlepszy, bo powstaje na poziomie gry. Umysł lubi popykać w pacman'a, lecz z serc duchem nie współdziała wtedy wcale. Nie twierdzę, że grą w Mario, nie można ocalić księżniczki. Twierdzę jedynie, że z tego zamku, ciężko się przedostać do świata. Paradoks samoświadomości jest taki, że nie można być świadomym skali nieświadomości, będąc rozproszonym. Niby wiesz, że śnisz, ale nie pamiętasz swojego imienia, i tego, co się działo na kresach. Czy jak blondyna w What Else is There znów popłyniesz na rogatki? Po prostu znów zleciały wibracje. No, a gdy opadniesz na dno, to faktycznie wzniesiesz się, na chwilę odbijesz, wtedy to dążenie do equilibrium działa z automatu. Dwie skrajności wciąż rekrutują kurierów. Kto pierwszy dotrze pod dj'kę i ją wyrwie, wygrywa. Niżej i wyżej grają w to samo, tylko przy innych rytmach. Nie daj się nabrać."

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się