Tako rzecze Mędrzec z Buenos

Autor: über borkoś, Gatunek: Dramat, Dodano: 13 czerwca 2018, 09:33:04

Komentarze (18)

    •    
    • 13 czerwca 2018, 16:23:15

    "Nie lękam się głupoty, byle była własna." WG

  • (...) ona bez trudności odda swą piękność brzydocie (...) To piękność, która się nie brzydzi! Piękna, ale nie posiadająca wyczucia piękności. I łatwość, z jaką myli się smak kobiety i jej intuicja w wyborze mężczyzny, sprawia wrażenie jakiejś niepojętej ślepoty i, zarazem głupoty - ona zakocha się w mężczyznie dlatego, że taki dystyngowany, albo taki "subtelny", drugorzędne wartości socjalne, towarzyskie będą dla niej ważniejsze od apollińskich kształtów ciała, ducha, tak, ona skarpetkę kocha a nie łydkę, wąsik nie twarz, krój marynarki nie zaś klatkę piersiową. Odurzy ją brudny liryzm grafomana, zachwyci tani patos głupca, uwiedzie szyk wykwintnisia, nie umie demaskować, daje się nabierać ponieważ sama nabiera. (...) Kobieto! Jesteś antypoezją wcieloną!
    Witold Gombrowicz (z książki Dziennik 1953-1956)

  • Bo Gombrowicz, nasz Mędrzec z Buenos, jeden jedyny wie, co to piękno i ma prawo okreslać piękno. To popapraniec niesamowity był, nabzdyczony pseudointelektualny durak. Kobiety bardzo dobrze robią, że nie wychodzą za przemądrzałych pojebów, którzy myślą, że przeczytali dwa razy tom Tatarkiewicza, czy tego komicznego do bólu, beztalencia Heideggera, to powinny im się na szyjach wieszać. Nie dziwię się im, że wolą żywotnych chłopaków, wysportowanych, którzy potrafią stworzyć jakąś wspólnotę i życie na tym świecie.

    •    
    • 13 czerwca 2018, 21:45:21

    Wiesz, otwierasz sobie Nietzschego, czytasz i czujesz się jakbyś rozmawiał z przyjacielem. Uwierz, że ktoś inny może mieć tak z Gombro.

  • Nie wnikam. Byle nie pchał się z tym związkiem na Urzędy. Wtedy będę interweniował.

    •    
    • 13 czerwca 2018, 22:14:28

    Sam przez chwilę był urzędnikiem, więc rzygał tą robotą. Przeczytałem wszystkie jego książki, włącznie z dziennikami, no oprócz Kronosa. Dobry pisarz. Mówię Ci. Dobry

    •    
    • 13 czerwca 2018, 22:17:33

    Nie znam wspomnień jego żony, Rity

  • Pisarz może i dobry, ale człowiek niewielki.

    •    
    • 13 czerwca 2018, 23:15:27

    Masz na myśli budowę ciała? Raczej drobnej postury. Głos miał wysoki, troszko zabawny. Mnóstwo sympatii mam do człowieka. Prywatnie pewnie trudny był. Książka o nim nominowana do Nike 2018. Gombro uśmiałby się z tytułu.

    •    
    • 13 czerwca 2018, 23:57:48

    A umysł Gombro? Oj, gdybyś wiedział jak odpowiednio przyłożyć, naostrzyłbyś brzytwę.

  • Mam na myśli człowieka, czyli jakość jego eksternalizacji, szarpiącego się 3/4 życia z samym sobą, który nie potrafił przedostać się nawet odrobinę pełniej poza swoją słabość i stąd widział wszystko uproszczonym.

    •    
    • 14 czerwca 2018, 11:18:18

    Czy znasz jego twórczość?

  • Niecałą, ale pokaźne fragmenty. No i dodatkowo robiłem fakultet z Antropologii filozoficznej Gombrowicza u dr Dobrzańskiego, jednego z najlepszych specjalistów od Gombra.

    •    
    • 14 czerwca 2018, 14:09:22

    Spójrz na ten wywiad z Ritą. Nietzsche był dla niego ważny:
    http://www.rp.pl/Plus-Minus/309289918-Rita-Gombrowicz-Nietzsche-Szekspir-Mann-i-Montaigne-to-ulubieni-pisarze-Witolda-Gombrowicza.html

  • Nietzsche był dla niego ważny, jednak Gombro okazał się karłem przed bramą wieczności. Jak pamiętasz scenę, mówił dokładnie tymi samymi słowami co nadczłowiek. Różnica był jedna (najmniejsza szczelina) - karzeł po wypowiedzeniu słów - zwiał.

    •    
    • 14 czerwca 2018, 16:16:48

    Dlaczego uważasz, że okazał się karłem przed bramą wieczności?

  • Ponieważ ostatecznie zwiał z życia takiego, jakim jest, pragnąc tego, co "być powinno".

    •    
    • 14 czerwca 2018, 17:01:27

    Na czym polegał jego eskapizm?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się